• Wpisów:34
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis:179 dni temu
  • Licznik odwiedzin:6 471 / 1410 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wiiiitam! Jeżeli ktokolwiek myślał, że umarłam, albo, tym gorzej dorosłam i nie bawię się w blogaski... hehe, połowicznie miał rację. Może razej ćwierciowo. Nevermind. Jestem teraz poważną, zabieganą panią studentką,która może malować usta na czerwono, umie naciągnąć płótno na krosno i pożądnie zagruntować... Ale czy to przeszkadza mi mieć jakieś myśli do przekazania? (Zdecydowanie nie) Pobudki o piątej niwelują umiejętność racjonalnego myślenia, ale są swoistym katalizatorem kreatywności, co w internecie jest mile widziane. A więc postaram się doprowadzić tego bloga do swoistej paruzji.... może po prostu zmartwychwstania. W ostatnim okresie niezbyt miałam jak, kiedy. Było liceum, czytanie lektur na akord, matura, egzaminy na studia, pierwsza sesja... Ale mam zajęcia z lalarstwa!^^ Pozdrawiam serdecznie, miłego dzionka życzę.
 

 
Dzień Dobry! jak dawno mnie tu nie było! Mogłabym zanucić swoich odwiecznych bulletsów : I've been gone for far too long... Czy jakoś tak. Po co tu wróciłam? Z kilku powodów. Ostatnio pojawiłam się tu półtora roku temu... A BJD odkryłam $ lata temu. I już wtedy wiedziałam, że to miłość na całe życie. Niestety, miłość pomiędzy szlachcicem a chłopką, czyli hajsów brakuje i brakować będzie. Ale od czego ma się rączki? Otóż zaglądałam na wiele obcojęzycznych blogów, których posiadacze tworzyli swoje własne lalki z ,,polymer clay" Masa polimerowa.... jedno z moich marzeń, ale nigdy nie wpadłam na pomysł, by to cholerstwo przetłumaczyć. I tak oto po pewnym czasie dowiedziałam się, że ten ciężki do zdobycia polymer clay to zwyczajna modelina... *facelamp* Kupiłam sobie niedawno cały kilogram z astry (fajna, mięciutka, ja do zagęszczenia używam skrobi) i zajęłam się nim. moim wymarzonym panem BJD, który na razie wygląda upiornie, i obawiam się, że jeszcze powygląda... Na razie roboczo ma na imię Naleśnik, ale obstawiam, że ochrzczę go Eryk (upiór z opery>) ok, potem jeszcze coś naskrobię. Znalazłam ten blog przypadkowo, ale chętnie go odkurzę. Tu jest zdjęcie mojej Rochellki, porównam je z faceupem który ma teraz (btw, przy pomocy czystego acetonu udało mni się wymyć tą paskudną czarną farbę). A, i naleśnik. Poznajcie naleśnika, a dokładniej część jego głowy...

aw!


Więc tak kiedyś....



At tak teraz... To jeszcze nie to, ale widzę progress...
 

 
próba wykonania kolczyka w ustach. Dziurka wyszła za wąska, jak się zagoi, spróbuję jeszcze raz.

lubię to zdjęcie
 

 
Cześć, wróciłam.
Podzielę się z wami szybką sesją Matriochy, która sądzi, że jest królową świata. Głupiutka, zadufana w sobie Matrioszka.















Ostatniość to coś w stylu ,,Oooo, już jesteś? Zobacz, co z Rotką dla ciebie narysowałyśmy!''
 

 
Ostatnio mam potrzebę odetchnięcia od ciężkich brzmień, czarnych ciuchów, bycia tru i tak dalej. Fajnie się składa, jutro wyjeżdżam na wakacje, nie będzie mnie dziesięć dni, lub inaczej, przez następne dziesięć dni będę w zakopanem. Znalazłam dwie bluzki, które nie są
A) czarne
B) z nazwani zespołów
C) punkowe czy gotyckie... Choć takie nosze najrzadziej.
Postaram się odpocząć. Na telefonie pojawiły się piosenki w zupełnie innym stylu, niż to, czego na codzień słucham. Zero power metalu, głównie Rojek, my chemical romance, jakiś Bruno Mars, którego zasłyszałam w radiu rok temu...

Nawet bardzo nie depresiłam się wczoraj, że Metallica na narodowym, a ja siedzę w ciemnym pokoju, sama i udaję, że ktoś ze mną jest. Heh, czyli zmiana stylu. Nie na zawsze, za bardzo kocham metal, power i punk. Trash. Gothic. I te klimaty. Ale potrzebuje trochę koloru. Delikatności. Przekonała mnie o tym troszkę Damma, przyglądając się jej pomyślałam, że chciałabym mieć w sobie tyle elegancji, co ona. Po czym parsknęłam śmiechem. Ja? Elegancka! Bosz, jestem gnojkiem ze spodniami pozszywanymi agrafkami, lalki to moja dodatkowa pasja... Ale odrobina delikatności w moim życiu mnie nie zabije. Chyba.
 

 
Dobry wieczór. Dzisiaj chwalę się i robie mały rewiew mojego najnowszego lalkowego nabytku.
Miałam postanowienie, żeby (by za szybko nie wyczyścić portfela) kupować nie więcej, niż dwie lalki rocznie. Przypadek sprawił, że obie panienki na ten rok to fioletowowłose białasy. Tsaa, obok Spectry w mojej kolekcji pojawiła sie Caterine De Mew z serii szkolnej, czy jakoś tak. Laleczka jest tak prześliczna, delikatna, a zarazem mająca w sobie mnóstwo niewymuszonej elegancji, że nie zamierzam przrmalowywać jej pucołowatego pysia. Jedyne, co z nią zrobiłam, to usunęłam pieprzyk i lekko podprostowałam jej końcówki, bo mattel nie potraktował mojej królewny dobrze. Ruchomy, wkładany ogonek jest przeuroczy, a kokardka na nim- wręcz rozkoszna. Piękny jest brak kolczyków w jej uszkach, a jej dłonie są takie same jak jej francözkiej bff-Rochelli, która u mnie po wielu przeróbkach bardziej przypomina pomysłową Sarę z małej księżniczki, niż faszyn monstera. Kolejne, co mnie ujeło, to torebka, z niesamowicie realistycznymi detalami, i piórniczek w kształcie trumny. W środku są cztery kredki, które można wyjąć i założyć kotce napalec. To, co mogłabym zmienić, to udelikatniłabym makijaż oczek. Ale... Chyba zostawie ją tak jak jest. Do podziwiania.>









Ps: nie mam pojęcia, jak kociambrę nazwać! Myślałam o Dammretta( kot po szwecku... Btw, brzmi jak przepis) ale... Pomożecie?
  • awatar SugarFirefly: Ta wersja podoba mi się bardziej niż Scaris. Ja bym ją nazwała Juliette
  • awatar Gość: Albo Damaretta.
  • awatar Monsterka 007: Prześliczna! *-* Zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Ok, ogarnęłam tyłek.
Nie do końca, ale się staram. Telefon już mam., teraz nie mogę go połączyć z kompem...
Cholera.
Pięknie nie jest. Ale jak tylko będę mieć możliwość, to nawstawiam wam mnóstwo zdjęć.
Zasłużyliście.>
 

 
N.I.E. powiennam. NIGDY. Brać udziału w konkursach. Podchodzę emocjonalnie, nigdy nic nie wygrałam. Obiecałam sobie, że już nie wezmę udziału ani razu. Ale... Obczajcie!
Konkurs zorganizowany na blogu http://gosia-makeup.blogspot.com/ z firmą www.mekam.pl
Boże!
Haha, nie wiem, czy widać (widać!) ale fioletowy to mój ulubiony kolor, ponad to, dzisiaj spędziłam godzinę latając po sklepach i szukając fioletowej paletki cieni. Mhm, na mieście brak satysfakcjonujących wyników. Genialny zbieg okoliczności! Co do reszty, też się przyda! Ja kocham kosmetyki!
Ok, więc Boski Punkuś lajkuje wszystko, co musi, (fanpage już dawno lajknięty) i czeka z nadzieją w kosmatych oczkach. Ave wam wszystkim!
 

 
Siema, telefon trafił do naprawy, więc niedługo będę mogła wstawić zdjęcia jekości lepszej, niż robione kiblem. Dziś celebruję tydzień od koncertu. ok, od 19 codziennie celebruję ten koncert. Równo tydzień temu siedziałam w metrze i jechałam na BFMV. Kocham ich. No, a teraz jestem chora i umieram na katar. Tak przecież można. Żeby nie było pusto (i tak nikt tego nie przeczyta) wstawiam Pelleka. Taki gość, co coveruje popowe piosenki do power-metalowych, a metalowe do diseyowskich! Kocham go! Ogólnie jestem przepełniona miłością. I katarem. Hah, jakoś się kręci!
ps: jak tu wstawic filmik?
 

 
Ojej, jeszcze na chwilę!
Dziękuję wam bardzo, dziś mija 100 dni mojego bloga, mam ponad 500 wejść!!!
Trochę z mojego dziwnego życia w nagrodę:
-Ostatnio ufarobowałam się na fioletowo (mania), ale za długo trzymałam kolor na włosacch i wyszły czarne
-W środę byłam na koncercie Bullet For My Valentine we warszawie. Kocham ich!!!
-caly czas zapominam o sprawdzanach
-jestem na pingerze prawie codziennie, ale nie lubię wstawiać postów telefonem
-specjalnie przed koncertem zrobiłam sobie tunel w prawym uchu. 5mm.
-mam takie małe rozdwojenie jażni. Straszne i sympatyczne zarazem
 

 
Piękną laleczkę-ooak monster high, Spectrę piżamową, razem z wszystkimi dodatkami. Laleczka ma
-Przerobiony mechanizm w szyji. (łatwiej zdiąć głowę)
-Wyprostowane i wymodelowane włosy (grzywka na oko)
-Nową twarz (pastele suche i farba akrylowa)
Sprzedaję ją dlatego, że wyszła mi zbyt dziewczęco, a bardzo napracowałam sie nad jej wyglądem.
Jak ją sprzedam, najprawdopodobniej kupię drugą, taką samą Spectrę, i umaluję inaczej.


CHCĘ ZA NIĄ 60 ZŁ.


Kilka zdjęć.


  • awatar Modnisiaa♥: Chciałabym Spectrę ale raczej rodzice się nie zgodzą
  • awatar Gość: Piękna ale ja nie kupię ;(
  • awatar Gość: ja raczej kupię
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Piżamowa Spectra. Po 40 dychy. No jak miałabym nie kupić??? Pojawiła się u mnie 3 tygodnie temu. Jestem maniaczką fioletowego, więc poczułam się spełniona. Panienka posiedziała u mnie tydzień w nienaruszonym stanie...


Po tygodniu zmyłam jej usta. Jest śliczna...



po czym zmyłam jej całą twarz, szykując face up. Miał być Punk. Fioletowowłosy, wulgarny punk, lekko podobny do Maty. Niestety.
(łepek jest malowany)

A OTO REZULTAT!

HMMMM, cóż mogę powiedzieć? Zbyt dziewczęca. Delikatna. łagodna.
Poświęciłam temu łebkowi półtorej godziny w trakcie tygodnia, więc po prostu sama sobie nie wierzę. Najprawdopodobniej spróbuję ją sprzedać. Jak nie dam rady- przemaluję. Chociaż... Jest śliczna.
 

 
Ok, Nowe twarzyczki dostały ode mnie Matrioszka (mimo, że obiecywałam sobie, że nigdy jej nie przemaluję), Rue (która, moim zdaniem, wygląda teraz trochę jak Blythe) Oraz Edyta (o której nie wiem, co napisać. Wygląda tak, jak powinna wyglądać, a zmiana face upu, była konieczna tylko dlatego, że farba się łuszczyła.) Pora na zdjęcia noich staro-nowych pysiów!
Maty została punkiem. Wspaniale, Matriocho, dobry wybór!
A ja wiem!
ładnie, nie? Ma teraz znacznie więcej charakteru.
Przymiarka do tego face upu.Moim zdaniem- ok!
buciki i okulary również przemalowałam. Na jedyny słuszny kolor. Kocham to zdjęcie!




Rue?
Rue jest śliczna!!!


I jeszcze Edytka! Edith ma usunięte pomarańczowe pasemka, dodane rysy na kościach udowych i... Z resztą, oceńcie sami!





I na koniec. Moje okno, przez które nie mogę się skupić na lekcjach...
  • awatar ~BlackPastel: Edith nieźle teraz wygląda ! :D
  • awatar Wiedźmiszcze: @Kalina Pe: Uwaga na zmywacze bezacetonowe i kredki z kooch-i-noora
  • awatar Kalina Pe: Super. Może jakieś porady dla osób, które zaczynają przygodę z repaint.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Łał, nie pisałam od 27 Dni... Tyle się działo, dobrych i złych rzeczy...
Chociaż nie, 3 dni temu chciałam napisał, ale mój telefon nie lubi internetu bez mobilnych wersji... Może to nawet i lepiej, jak mam atak deprechy, to pisze osobiste rzeczy. Co u mnie? Po feriach. Dużo nauki (wina liceum), dużo zmęczenia (wina nauki) i mało rezultatów (wina zmęczenia). Ponad to, za kilka dni (W ŚRODĘ, W ŚRODĘ, W ŚRODĘ!) Będzie koncert Bulletsów! już nie mogę się doczekać!!!
Tak, wokalista BFMV pokazuje, jak ja spędzę jutrzejsze święto. Nie mam chłopaka, i to z własnego wyboru, hmmm, po prostu bycie singielką jest ok!
Co mogę powiedzieć?
Wrzucam tagi, spodziewajcie się dzisiaj jeszcze ok. 2 wpisów, i przypominam, że Marilyn jest na sprzedarz!
 

 
tak na sekundę. Zaczynają się ferie, pewnie coś napiszę. maluję na ten moment Edytę. Wygląda upiornie, haha.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uwaga,zmieniam trochę styl, lalkowy również, i mam przyjemność ogłosić, że sprzedaję lalkę.
Jest to Operetta z DC, Przemalowana, w delikatny, dziewczęcy sposób.
Lalka ma kręcone, puszyste włosy, ładny, fioletowooki face-up, oryginalne dodatki i kilka ręcznych rzeczy w zestawie ode mnie.
Co mogę powiedzieć. Sądzę, że cena, z dodatkami handmade wynosi 100 zł, bez 90.
Nie jest w sumie aż tak wysoka, bo rzeczy jest na prawdę sporo.
Sorry za słabą jakość zdięcia, robione telefonem.


tu zbliżenie pyszczka. jak widać, koleżanka miała bad hair day.


Tak więc w cenie: lalka z tatuażem wodnym na brzuszku i face-upem by me, filcowy kapelusz, dwie przepaski (kocie uszka^^ i cekiny)różowa suknia, zakolanówki i cały filmowy stuff. opaska na oko też jest, mimo braku jej na zdięciach.
  • awatar Wiedźmiszcze: @lola455: kochana, jest napisane, z dodatkami 100 z ł, bez 90. kontakt na priv. :)
  • awatar Gość: Kupię, ale za ile ???
  • awatar Renee c:: Świetna lalka,a zwłaszcza makijaż ;) Powodzenia w sprzedaży, miejmy nadzieję że znajdzie dobry domek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dziś przejdziemy do czegoś, co mi prywatnie się bardzo podoba, ze względu na nawiązania i moj ą miłość do koloru fioletowego > By za długiej przedmowy nie dać:
Pastel goth.
Styl ostatnimi czasy stał się bardzo modny, powstał w europie parę latek temu, ale rozpowszechnił się w Japonii, i teraz wraca, w nowej, zjapońszczonej formie:












Charakterystyczne dla stylu jest przemieszanie słodkich, jasnokolorowych rzeczy z gotycką czernią. Większość wyznawczyń stylu wygląda jak goth, pożądnie umyty i pokolorowany za pomocą programu graficznego.
Nowa, japońska wersja z kolei wygląda jak typowa Panienka z tejże japonii (czasami nawet jak styl decora)z dodatkami w kolorze czarnym.




Cóż, pierwsza wersja mi się podoba, druga już mniej (zbyt przesłodzona)... Ale przecież to nie mi oceniać! Ok, Teraz troszkę o Gotach, aby nie było, że napisałam, że są podobne, ale nie scharakteryzowałam żadnego z nich. Więc... Subkultura powstała (tak, to subkultura, podczas gdy P.G. to styl) w latach 70' tamtego wieku, początkowo związana z punkiem.
Charakterystyczne u gotów są:
gorsety,
krótkie, proste grzywki,
okulary przeciwsłoneczne ,,lennonki''
Czeń!!!TYLKO CZARNY!
Blada cera, często biała (podkłady)
mocny makijaż.
podstawowe wiadomości tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Subkultura_gotycka
goci:





słodka wróżka!

MANIEK!!! Co ty tu, cholera, robisz? Jesteś ćpunem, nie gotem!




Dziękuję za wysłuchanie. Zdjęcia mam z googli grafika, co z tym idzie- nie posiadam ich. Jeżeli skorzystałam z twojego- przepraszam, i notabene- JESTEŚ SŁAWNA!
 

 
Hej, kochani, ale się popieprzyło, co? W sumie przez moment nawet zastanawiałam się nad usunięciem pingera, ale wiecie co? Nie. Ot i cała bajka. Przepraszam, że rzadziej piszę, ale wiecie... semestr się kończy i takie tam
Trzeba pozdobywać oceny. Dzisiaj informacyjnie, w każdym razie w tym poście, więc nie spodziewajcie się, że napiszę zaraz jakieś wspaniałe coś. (jak chcecie to mogę: zaraz ferie!!!) to... chyba wszystko na teraz! cześć!
 

 
No to co?
zaczynamy?
Ok, zacznijmy od czegoś, co mnie bardzo rozśmieszyło.
Chyba każdy słyszał o japońskim stylu Gyaru?
Jak nie, to koniecznie poczytajcie.
Ogólnie wiele ciekawych stylów (uwielbiam czytać sobie o różnych stylach, subkulturach czy modach i internecie)pochodzi z Japonii, która na prawdę świetnie potrafi połączyć style własne, europejskie i amerykańskie.
Ok, przechodząc do sedna.





Punk Gyaru.


Jest to połączenie pochodzących z lat 70' (i istniejących do dziś <3 ) Punków (punk, ang. gnojek) i Gyaru.

Gdzie w tym sprzeczność?
Otóż punkowcy są hmmm, ,,niegrzeczni'' Brudasy cuchnące winem, wymazane na czarno po ryjach, ubrani w kratę. Sprzeciwiający się systemowi.
Buntujący się.
Intrygujący, bo wściekli.

A gyaru?
Gyaru to uosobienie grzeczności, dziewczęcości, delikatności.

Olbrzymie oczy wachlują miotłmi sztucznych rzęs, nakładają landrynkowy róż na policzki i usta.
Nie chce się uwierzyć, że to dorosłe kobiety, nie?


Ok, pora na pare zdjęć punk gyaru....
...polecam te samemu sprawdzić temat, ciekawe.

  • awatar migero: te na przedostatnim jak bym spotkał na ulity przeszedł bym na 2 strone :D
  • awatar Allissa: Słodko ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Właśnie.
Tak, jak w tytule. Zaczynam krótką serię o stylach/subkulturach, które powinny się wykluczać, które... hmmm, są sprzeczne ze swoją ideą.
Ciekawi? zaobserwujcie mojego bloga, piszcie komy.... Bo ja wiem?
Po prostu pokażcie, że ktoś tu jest.
Aha, jeżeli znacie taki styl, koniecznie napiszcie.
Chętnie wdrożę się w temat i podam sporo informacji.
Tak, to ja.
  • awatar wawrinka: super blog : * + zapraszam do mnie i do obserwacji
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień Dober, a nawet już Dobry wieczór!
Tak...
I znowu piszę w jakichś niebożnych porach...
I znowu walnę dicie Re+paintu lalki.
I znowu dodam jakieś tagi, za które zostanę zhejtowana przez jedenastolatki...
z ,,monster high'' rezygnuję.
w sumie panienka nawet nie należy do serii.
Ponad to chciałabym, aby moje wpisy zobaczył/skomentował/polubił ktoś starszy od wspomnianych panienek.
Ok, daję sobie spokój.
A wam daję zdjęcia.
Lalki , oczywiście.
Pięknej, białej, (nagiej) damy Lillianną zwanej.






Kocham tę panienkę!!!
spójrzcie tylko na jej ruchome stópki! Piękne, białe włosy, których żadna z monsterek nie ma. Spójrzcie na śliczną, dziewczęcą figurę i proporcje ciała! Jest piękna.
U mnie najprawdopodobniej skończy jako aniołek albo Pastel goth... co byłoby lepsze- proszę o polecenie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zmęczona, niewyspana, wypluta. Nic mi się nie chce. Dzięki za prawie 100 wejść w ciągu tygodnia. to miła niespodzianka. Mam dzisiaj lenia. Cholernego. I w chuja nauki. Dobranoc.
 

 
Mam przyjaciółkę, której kilka zdięć też się tu pojawi. Dopiero po roku znajomości dowiedziałam się, że nazywa się Żaneta, bo zawsze mówiłam do niej Żaba. Żaba jest śliczna. Ma niesłychanie piękną i poddaną makijażowi twarz, przy czym chętnie pozuje, co sprawia... Że jest jedną z moich ulubionych modelek. Dziś chcę pokazać wam kilka zdjęć z wakacji, robionych telefonem oczywiście... Żaber ma oczki namalowane na powiekach... Teoretycznie to uwłaśniona wersja Hatsune Miku, mimo, że bez peruki. Zgodę na wstawienie zdjęć do sieci mam.





Rekwizyt-zwierzątko wabi się Diana.

To jest moje ulubione.


hihi, stąd tytułowy elf.




...i to tyle w temacie.
 

 
Hej, ludzie!
Bardzodziękuję wam za tyle komentarzy, mimo, że jestem z wami od kilku dni. Niedawno skończyła się moja zła passa w życiu. Zmieniłam szkołę, znalazłam przyjaciół, i poprawiłam też inne, prywatne sprawy. Jak już pisałam, marzyło mi się posiadanie konta na pingerze, więc uznałam, że to idealny moment!
to, że mam pingera, bardzo mnię cieszy... i... no, tak. Dobra poddaję sie!
W tym wpisie chcę skomentować ...hmmm, kometarze do poprzedniego wpisu... cholera, nie chce mi się na wszystkie odpowiadać.
Po Pierwsze Dziękuję Jovicie i Deen za wstawienie się za mną. To miłe, choć nie do końca sądzę, że potrzebne. Cenie to jednak, i dziękuję.
Po drugie, wiecie już o tym? ok, ja nie wiedziałam, a w sumie mnię to ucieszyło.

Radościami trzeba się dzielić, prawda?

Dziękuję również za wpis od osoby nieokreślonej, zacytuję ,,Robisz beznadziejne Ooaki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!''

Czemu dziękuje? Bo właśnie chcę znać opinię odnośnie ich, choćby nie wiem, jak krytyczna była. TO NA PEWNO MNIE ZMOBILIZUJE, I OBIECUJE CI, GOŚCIU, ŻE W CHWILI WOLNEJ NA PEWNO POĆWICZĘ.

Pora na ostatni komentarz, jaki chciałabym opisać. mianowicie ,,Już o tym każdy wie ośle!''
Wiecie co? Po przeczytaniu dostałam głupawki, i całą drogę do liceum lałam się jak głupia z nazwania mnię osłem.


Tak więc małe fanatyczki mh, które próbowałyście mnię zhejtować.... dzięki za poprawienie mi humoru.

Dodam jeszcze, że nie jestem fanką tej serii, ale w chuja kocham laleczki z artykułowanymi ciałkami.>
Dobranoc.
 

 
Słucham?! Co !? Po ile!? Ok, od początku... Otóż byłam dziś w biedrze, a tam gazetki świąteczne... Już pomijam, że w listopadzie, na to chyba nie ma lekarstwa, ale... Oto co znalazłam:
To.. O rany, kupiłam operetę za 80 zł, a tu taka same będzie za 5 dych!!! Ponad to szkoda, że akurat ta seria... Nie przepadam szczególnie ani za operką, mimo, że ją mam, ani za lagooną... Co do reszty, nazwijcie mnie rasistką, ale dla mnie lalki powinny mieć jasną cerę...
  • awatar Violetta ♥ Tini ♥: @Deen007: no właśnie
  • awatar Gość: Przestańcie ją obrażać!! Może ona nie wiedziała... ?
  • awatar Jovita.: @gość: @gość: @gość: uuu widzę ,że lubimy hate'ować -_-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jako, że biała farbą zaczęła schodzić z twarzy Edyty, jakością temu musiałam ją przemalować. Użyłem tylko kresek kabaretowych. Potem walnę zdjęcia moim barbie... Obie są po siostrze. Za jakiś czas zmienię też face up Lillce.

Zapraszam na painteddolly.blogspot.com po więcej zdjęć.
 

 
  • awatar Wiedźmiszcze: @MmAaRrGgAaRrEeTt: dzięki, kochana!!! :*
  • awatar Wiedźmiszcze: @Ada: głównie suchych pasteli, ewentualnie kredek wodnych czy farby akrylowej.
  • awatar Gość: Czego używasz do zrobienia ust?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I najtrudniejsza dla mnie dziewczyna. Marilyn. Ogólnie nie miałam ochoty kupować Opperetty, nie wiem, co mnie trafiło. To miała być spectra... Jeszcze ją kiedyś kupię.
  • awatar Wiedźmiszcze: @Upiorka z marzeniem: dzięki! za pare dni... nie wiem, planuje wystawić ją na sprzedaż, więc jakby co... Polecam lekturę mojego bloga.
  • awatar Gość: Śliczna! Masz talent:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Edith, znana również jako Edyta. Moja wersja Eddiego the head. Kocham IM
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Sorry, te zdjęcia będą poziomo. Oto Rue.
  • awatar Wiedźmiszcze: @gość: danke schön! Chciałabym móc wypróbować go na bjd...
  • awatar Gość: *o* Masz talent!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pora na moje lalki. Wstawie dziś zdjęcia wszystkich. Zacznijmy od najstarszej i ulubionej, Matrioszki.
 

 



Piękna albinoska modelka Nastiya Zhidkowa.
 

 
Witajcie!
Jestem oki odi z Bloga zelaznelalki.blogspot.com i w tym momencie dopiero zakładam pingera, mimo, że marzyłam o tym od początku wakacji. Będzie mi on głównie służył do wstawiania milionów zdięć, które uwielbiam robić i tych, które mam z netu. Mam 16 lat, słucham metalu, kolekcjonuje lalki, płyty, > oraz lepsze z perzeczytanych książek. Uwaga, mam dysgrafie, więc przepraszam za błędy.
na dobry początek wstawiam bilecik na bullecik! hah, jedzie ktoś?